sobota, 29 grudnia 2012

Emily


Amanda Clark czy Emily Thorne? :)
Fanom serialu 'Zemsta' tej pani przedstwaiac nie trzeba...

Emily VanCamp zachwyciła mnie swą urodą...
Na początku moją uwagę zwróciła uroda i styl Emily w 'Zemsćie'.
Potem byłam ciekawa jak ubiera się prywatnie.
I cóż... Moim zdaniem, okazało się, że na co dzień lepiej niż podczas oficjalnych spotkań...
Gdzie podział się dobry stylista do takiej piękności?

jedna z lepszych kreacji
hmm...za duża opalenizna i ta sukienka...eh...



'stara malutka'
lepiej


nic nadzwyczajnego i za jasny podkład

ok


to zestawienie najbardziej mi się podoba
ładnie, ale nie wyróżniające się z tłumu






niedziela, 2 grudnia 2012

Rossmanowskie 40%


Jak wszyscy wiedzą w minionym tygodniu na wszystkie kolorowe kosmetyki w Rossmanie był 40% rabat.
Oczywiście, jak mogłam i ja nie skorzystać... :)
Oto moje zdobycze.
Zabieram się do testów...
Potem dam znać co warto a czego nie warto próbować... :)
Trzymajcie się ciepło w te mroźne dni.
Sz.



poniedziałek, 12 listopada 2012

Czego nie polecam cz.1.

Tutti Frutti Peeling cukrowy do ciała


Zacznę od MINUSÓW:

Najważniejsze - drobinki: za mało, prawie w ogóle ich nie czuć!
- zapach (czuć owocową sztuczniznę :)
-  nie wydajny (duże pudełko - to tylko złudzenie)

Producent zapewnia, że po użyciu peelingu nie musimy już stosować balsamów do ciała...
Ale uwaga... Nie dlatego, że tak dobrze złuszczył on nasz naskórek...
Tylko dodana jest parafina przez co od razu czujemy, że skóra robi się miękka...

PLUSY:

Hmmm... Może to, że stanowi dodatek do codziennej higieny naszego ciała?
I jak dla mnie to tylko tyle.
Bo ten peeling nie robi nic.

Lubię masło z tej serii i w ogóle firmę Farmona, ale tym peelingiem się nie popisali :)
Nie polecam!

Jak dobrze, że to już denko :)

sobota, 3 listopada 2012

Ulubieńcy października



Soraya Esencja przeciw starzeniu się skóry 

Zastosowałam się do zaleceń producenta i do mojej cery normalnej, tłustej i mieszanej stosuje ją co drugi dzień. I jest super. Traktuje ją jako dodatkowe wzmocnienie działania kremu na noc. Dobrze nawilża, skóra jest miękka i miła w dotyku.

Perfecta Peeling gruboziarnisty

Pierwszy dobry peeling z tzw. półek drogeryjnych. Posiada drobinki, które faktycznie dobrze ścierają naskórek, dodatkowo oczyszczając skórę. Stosuję 2-3 razy w tygodniu. 

Olay Żel do mycia twarzy

Dobry żel, mój ulubieniec. Niestety, chyba już niedostępny? Kupiłam go w "cenie na do widzenia" w Rossmanie. Dobrze oczyszczał twarz z makijażu i zanieczyszczeń, nie wysuszał.

Soraya Krem pod oczy dotleniający

Kupiony w "cenie na do widzenia" tym razem w drogerii Natura, za 5 złoty!
Okazał się super. Świetnie nawilża, nadaje się pod makijaż. Nie uczula, nie wałkuje się.
Świetny, świetny, świetny. Niestety, chyba już raczej niedostępny...

Kamil krem do rąk

Dobrze nawilża, szybko się wchłania.

Lumene Baza pod cienie do powiek

Dzięki nim cienie za kilka złotych utrzymują się cały dzień. Często wieczorem przy myciu twarzy obserwuję, jak inne produkty po całym dniu już nie do końca widać, a cienie mają się świetnie :)

Maybelline Affinitone puder do twarzy

Nie wysusza, pomaga zakryć niedoskonałości. Nie wymaga częstych poprawek w ciągu dnia.

Celia Róż do policzków

Tani. Ładne kolory, dość długo utrzymują się na policzkach. 

niedziela, 28 października 2012

Perfecta SPA masło i mus do ciała

Perfecta masło i mus do ciała

Perfecta Antycellulitowe masło do ciała (pomarańcza + aromat wanilii)
i
Perfecta Nawilżający mus do ciała (biała perła)

Myślę, że tego produktu przedstawiać nie trzeba...
Opisało go już tysiące dziewczyn, jest bardzo popularne.

Ale i ja chciałam dodać swoje 2 grosze :)

Tak więc krótko i na temat: :)

PLUSY - ładnie pachną, mają dobrą konsystencję, są wydajne.

Oba produkty zawierają jednak jak dla mnie podstawowy MINUS a mianowicie nie nawilżają mojej skóry na długo. Po aplikacji (wieczorem, po kąpieli) skóra jest fajna, miła w dotyku, ale rano nie ma już mowy o jakimkolwiek nawilżeniu. Dodatkowo, masło z pomarańczą wcale nie jest antycellulitowe, co pewnie nikogo nie dziwi :)

Muszę poszukać produktu, który nawilży moją skórę na dłużej. Poszukiwania trwają ;)

Podsumowując, polecam oba te produkty gdyż nie są drogie i warto je wypróbować, ale ja poszukam czegoś innego...

niedziela, 7 października 2012

Nocna pielęgnacja twarzy

Czas leci zdecydowanie za szybko...
Minęło dość sporo czasu od mojego ostatniego wpisu więc wypadałoby co nieco odkurzyć mojego bloga :)

Porządki zacznę robić od...
A może trochę nietypowo?
Od wieczornej pielęgnacji mojej twarzy.

Ostatnio to moi nocni ulubieńcy z firmy Soraya.


Zacznę od tego, że nie wyobrażam sobie pójść spać w makijażu.
Nie wiem jak byłabym zmęczona, to zawsze, ale to zawsze zmyję makijaż z buzi zanim się położę...

Zmywanie twarzy zaczynam od żelu do mycia twarzy (obecnie używam żelu z Pond's),
następnie 2 razy w tygodniu stosuję peeling (polecam bardzo dobry peeling gruboziarnisty z Perfecty),
potem przemywam twarz tonikiem (mój ulubiony od lat - tonik ogórkowy z Ziaji).
Następnie aplikuje krem pod oczy i do twarzy. Nigdy nie zapominam o szyji.
W tej chwili wypróbowuję odżywczo-dotleniający krem do twarzy z firmy Soraya i z tej samej serii krem pod oczy.
Krem pod oczy kupiłam za...5 zł!!! (stara szata graficzna) i szczerze, to nie spodziewałam się po nim niczego dobrego... A tymczasem spełnił moje oczekiwania w 100%. Przede wszystkim dobre nawilża, nie wałkuje się i nie uczula.



Ostatnio odkryłam wygładzającą maseczkę przeciw starzeniu się skóry z efektem mikrodermabrazji.
Przy cerze taka jak moja (normalna, tłusta, mieszana) stosuje się ją co drugi dzień, przy cerze suchej i wrażliwej raz w tygodniu.
Czekam aż się wchłonie i smaruję twarz kremem na noc.
Wg producenta maseczka ma delikatnie oczyszczać oraz przyspieszać regeneracje naskórka. Skóra ma stać się gładsza, bardziej elastyczna i promienna.
Cóż... Mogę się zgodzić, że skóra jest gładsza i elastyczna, ale czy promienna, oczyszczona i zregenerowana to nie wiem..
W każdym bądź razie esencja mnie nie zapycha, nie uczula, dobrze się wchłania.
Stanowi fajne uzupełnienie kremu na noc.
Polecam!

środa, 12 września 2012

Look of the day

Gwiazda, której nie trzeba nikomu przedstawiać:
Edyta Górniak.




Co prawda nie jest to już ta sama Edyta co na początku swojej kariery, tzn. nie wygląda już tak naturalnie jak kiedyś, widać pewne zmiany w jej urodzie i chyba zbyt dużą rękę stylistów, ale jest to świadoma swojej urody osoba, której inne kobiety mogą zazdrościć seksapilu, talentu, popularności.

To zdjęcie bardzo mi się spodobało.
Strój niby zwykły a zarazem stylowy.
Dobry na zakupy, spacer ale i do pracy.

Chyba każdy ma w swojej szafie spodnie rurki i zwykłą bawełnianą bluzkę.

Takie proste a jednocześnie wygodne i praktyczne.

Jeszcze tylko fajnie ułożona fryzura, ładny kolor na paznokciach, okulary przeciwsłoneczne na nos i...
miłego dnia!

sobota, 25 sierpnia 2012

Londyńskie zakupy

Podczas pobytu w Londynie popełniłam drobne kosmetyczne zakupy...
Na prawdę bardzo skromne, ponieważ nie miałam czasu i pieniędzy, a nawet specjalnie ochoty chodzić po sklepach i wyszukiwać nowości.
Wolałam czas i kasę spożytkować na zwiedzanie ciekawych londyńskich zakątków.




Kupiłam sobie 2 rzeczy zachwalane przez dziewczyny na youtubie, a mianowicie lakier do paznokci Barry M i suchy szampon do włosów Batiste.
Lakier jest rzeczywiście super, szybko schnie i długo się trzyma, a suchy szamopn pomaga w ekstremalnych sytuachach.
Podczas pobytu skończył mi się balsam do ciała i krem pod oczy dlatego zmuszona byłam sobie kupić nowe. Wybrałam balsam z firmy Vaseline. Dobrze się wchłania, ma rzadką konsystencję, ale moim zdaniem nie nawilża na długo. Może inne produkty z tej firmy są lepsze, bo słyszałąm o niej pozytywne opinie.
Krem pod oczy z firmy Balance Me został kupiony jako dodatek razem z gazetą Glamour. Wcześniej nie znałam tej firmy, w Polsce jest (chyba?) niedostępna. Ale jako lubię nowości chciałam go wypróbować. Krem okazał się bardzo fajny, dobrze nawilża okolice oczu. Jedynym jego minusem jest niewydajność.
Z gazety kupiłam sobie też tusz pogrubiający do rzęs firmy Avon. Nie specjalnie lubię tę firmę, ale pomyślałam, że może jej kosmetyki na zachodzie będą lepsze. Jakie było moje zaskoczenie jak na opakowaniu tuszu widniał napis Made In Poland :) Tusz okazał się dobry, nie obsypuje się, ale specjalnego efektu pogrubienia nie zauważyłam...
Kupiłam też zestaw cieni do oczu z Primarka. Jeszcze nie próbowałam, ale kolory zapowiadają się ciekawie.

 Korzystając z czasu przecen, kupiłam sobie też:

Acesoriezze, Clarks

Ubrania pokażę w kolejnym poście. Oczywiście jak będzie mi się chciało :)

Adios pomidory

Przyszedł czas pożegnać się z pewnymi kosmetykami...
Z jednymi rozstaję się z żalem, ale zapewne kupię je ponownie, z innymi rozstaję się z ulgą...
A zatem przedstawiam moją recenzję tych oto produktów:



Bielenda Kuracja parafinowa do rąk (szorstkie dłonie, słabe paznokcie i twarde skórki)

Hmmm... Krem ma za zadanie pielęgnować przesuszoną, szorstką i podrażnioną skórę dłoni w ciągu dnia. Ma wzmocnić elastyczność skóry, koić i przeciwdziałać podrażnieniom. Poprawić kondycję paznokci, zapobiec ich kruchości... Cuda niewidy na patyku.

Nie powiem, że jest to zły krem, ale czy rzeczywiście taki innowacyjny jak zapewnia producent to przypuszczam, że wątpię :)

Kolastyna Peeling do twarzy z mikrogranulkami złuszczającymi

Do cery normalnej i mieszanej. Usuwa zanieczyszenia i martwe komórki naskórka.
Odblokowuje pory i niweluje nadmiar sebum, pozostawiając gładki i świeży naskórek.

Stosowałam prawie codziennie wieczorem i muszę powiedzieć, że stanowił dość fajne uzupełnienie oczyszczenia mojej twarzy z makijażu i różnych zanieczyszczeń.
Ale jak dla mnie miał za słabe granulki, prawie nie czułam aby w ogóle coś ścierało mi twarz, a przecież jest to peeling?

Ziaja Sopot spa Peeling wygładzający gommage

Miał doskonale wygładzić i lekko rozjaśnić skórę. Skutecznie ja nawilżyć. Wpłynąć kojąco na podrażnienia. Zmniejszyć napięcie naskórka.

No nie wiem... Niby coś innego, ale jak dla mnie nie robił nic.
Jego głównym zadanie było dodatkowe nawilżenie skóry.
I faktycznie nawilżał, ale... nie na długo.

Nivea Żel do mycia twarzy

Cera normalna i mieszna. Oczyszcza skórę, pozostawiając ją odświeżoną.
Cóż ja mogę o nim powiedzieć....
Nie był zły. Robił co miał robić. Taki zwyklak. Nie uczulił, nie pdorażnił, zmywał makijaż i zanieczyszczenia.
Nie miałam uczucia ściągniętego naskórka. Może kiedyś do niego wrócę, ale chcę wypróbować też inne żele.

Ziaja Uniwersalny płyn do demakijażu oczu

Tego pana nie trzeba nikomu przedstwaiać.
Jak dla mnie bardzo dobry. Zmywa, nie podrażnia i jest niedrogi.
Czeka już na mnie kolejny.

L'biotica Biovax Intensywnie regenerująca maseczka do włosów farbowanych

Mimo wielu zachwytów nad tymi maseczkami w internecie, my się nie polubiłyśmy.
Z moimi włosami nie robi nic, a nawet mam uczucie, że po jej zastosowaniu są one jakieś suche...
Przyznam się, że nie stosowałam jej tak jak producent zaleca, aby dla lepszego efektu pozostawić ją na 20 minut najlepiej pod czepkiem.
Nie dla mnie takie zabiegi, ja po prostu nie mam na coś takiego czasu i ochoty.

Taft Lakier do włosów

Mój ukochany. Najlepszy z najlepszych lakierów z drogeryjnych półek. Czeka na mnie kolejny.

Sensique Zmywacz do paznokci z gąbką

Fajny. Szybko i dobrze zmywa paznokcie. Wystarczy włożyć do gąbki paznokieć i pokręcić nim kilka razy :)
Bardzo to wygodne, na pewno kupię następny.
Przeszkadzam mi tylko intensywny zapach kokosa.

Eveline Ecoline Multiodżywczy krem na noc

Fajny. Ciekawa konsystencja. Polubiłam. Sprawdził się, nie robił nic złego, dobrze nawilżał.
Oczywiście nie zauważyłam aby moja skóra odzyskała blask (a czy kiedyś go utraciła? :), a moje zmarszczki mimiczne uległy wyraźnej redukcji. Po prostu zwykły, dobry krem.

Ziaja Krem pod oczy Skóra sucha i wrażliwa

Dostałam od siostry bo jej nie podpasował.
A dla mnie też nie robił nic.
Chciałam delikatny i nawilżający krem po oczy.
Ten okazał się średniej jakości zwyklakiem, który nie robił nic a nic.

To na razie byłoby na tyle :)
Tymczasem...

Saszetki Celii

Niedawno odkryłam bardzo dobre szampony i maski do włosów firmy Celia.
Jedynym ich minusem jest to, że są produkowane w saszetkach (jedna około 1,20 zł) a nie w normalnej, standardowej butelce.
Jedno opakowanie starcza na 2 użycie, tak więc nie jest to zbyt ekonomiczne...
Szampon bardzo ladnie myje i odświeża włosy, ukłądają się potem super.


Gorąco polecam, są na prawdę świetne, tylko może firma pomyślałaby o standardowych 250 ml...
Myślę, że sprzedawałyby się jak świeże bułeczki :)
Polecam spróbować.


Made in bazar :)

Dawno mnie tu nie byo...
Oj dawno...
Pora nadrobić zaległości i wziąć się do blogowej roboty :)
Na początek - dzisiejsze zakupy.

Na bazarku kupiłam sobie dziś...



Torebka (bardzo dobre wykończenie, 45 zł),
apaszka (z serii jakiej ostatio na polskich bazarkach wiele, 10 zł),
espadryle (na ulicę, ale mogą też posłużyć jako kapcie, 18 zł).




























 A prezentuje się to wszystko mniej więcej tak...





















Pozdrawiam serdecznie :)

sobota, 7 lipca 2012

mój letni niezbędnik

Może nie na upał, ale na lato.
W większości ostatnio odkryte...



Mój ulubieniec na zawsze puder od Maybelline Dream Matte (ja posiadam w odcieniu Ivory, idealny dla bladolicych!)
Pomadka Celia Nude (odcień w poprzednim poście), super sprawa!
Cienie MySecret odkrycie dzięki Callmeblondieee.
Cienie do brwi z Essence odkryte dzięki Nissiax83.

buty

Lato w pełni.
Nie wiem jak u Was, ale w Warszawce od kilku dni ponad 30 stopni.
Moje letnie buty chyba się umówiły i ze wszystkimi coś się stało...
Jedne pękły drugie się zeszmaciły :)
Dlatego polowałam na nowe i moje oko przyciągnęło takie oto sztuki:

no aż żal ich było nie wziąć...



i te też mnie bardzo prosiły...weź mnie... weź mnie...

i te też przygarnęłam... na swoje nogi :)

To na razie tyle.
Wszytkie w okazyjnej cenie, ale na razie stop bo lato się niebawem skończy i po mału trzeba już myśleć o jesieni.
No chyba, ze znowu jakieś będą mnie tak ładnie wołać w sklepie :)

sobota, 30 czerwca 2012

londyńskie znajomości

Korzystając ze swoich londyńskich wtyczek (pozdrowienia z tego miejsca dla W. :) dostałam to co chciałam.


W tych oto gazetkach były ostatnio dołączone skarby, o które niestety na razie w naszych pisemkach trudno... Ale może kiedyś się to zmieni.

W Red szmatka muślinowa i żel o buzi od Liz Earle.
Rozświetlacz do twarzy That Gal z Benefit.
2 kredki do oczu z The Body Shop (czarna i granatowa), tusz do rzęs też z The Body Shop i czarna kredka od Jemmy Kidd.
Jeszcze raz dzięki W.!!! :)
buuuuuuziak for that :*

mały haul

Dawno mnie tu nie było...
Praca i ani jeden wolny weekend...
Ale basta!
Już pora to zmienić :)
Dziś pierwsza wolna sobota od dawna więc siadam i piszę barrrrdzo zaległą notkę...

Także tego... :)


W rossmanowskiej promocji jednego dnia, kupiłam sobie farbę do włosów (a raczej piankę koloryzującą) Wellaton w odcieniu rozświetlonego blondu.



Tego dnia była przeceniona z 23 zł na 13. I cóż mogę o niej powiedzieć...
Szczerze to skusiła mnie cena i chęć spróbowania czegoś nowego.
Pianka dobrze nakłada się na włosy, nie spływa.
Pompka nawet wygodna, ale bardziej taki gadżet.
Farbę trzymałam aż 40 minut (wg zaleceń producenta) i tylko moja mam zauważyła, że odrosty mi zniknęły :) I tyle co mogę o niej powiedzieć :)
Nie najgorsza, choć czy kupię ponownie... hmmm... nie wiem.

Luksja Żel pod prysznic o zapachu róży i mleka


Myślę, że tego żelu nie trzeba nikomu przedstawiać. Wszyscy go znają i wszyscy o nim mówią :)
Ja kupiłam go w zwięszonej pojemniości 500 ml za 5 zł w Naturze. Polecam.

 Tutti Frutti Musy do ciała




Korzystając w z promocji w Naturze kupiłam sobie 2 - o zapachu figi i daktyli oraz brzoskwini i mango.
Są super. Fajnie się rozprowadzają, świetnie pachną, dobrze nawilżają, konsystencje mają lekką jak pianka, czego chcieć więcej?
Zdecydowanie ostatnio moi ulubieńcy. Polecam!

Eveline Ecoline Krem do twarzy na noc



Dobry krem w przystępnej cenie (w promocji 15 zł).

Robi co ma robić, nawilża, dobra konsystencja.
A przy tym 0% sztucznych barwników i 100% naturalne ekstrakty.
Lubię go!

Soraya Therapy Kuracja Dotleniająca krem na noc i krem pod oczy



Ta seria to już końcówka. Soraya wprowadza nowe kremy o nowej szacie graficznej.
W związku z czym krem kupiłam za 8 zł a pod oczy za 5.
Chcę wypróbować i jak będą fajne to kupię sobie w nowej szacie graficznej.

No i na koniec... Moja ulubienica...

Pomadka Celia Nude. 2 w 1. Nawilżająca pomadka - błyszczyk.



Ja posiadam w kolorze 602.
Niestety nosząc ją w torebce upał zrobił swoje co widać na zdjęciu :)



Super sprawa.
Piękny, cielisty kolor.
Świetnie wygląda na ustach. Półtransparentny efekt taki jak pomadko - błyszczyk.
Nawilża.
Bardzo ładnie pachnie winogronami :)
POLECAM!

sobota, 2 czerwca 2012

Just Crazy

Weekend czas zacząć :)
Uwielbiam czas rozpoczynający się od piątku wieczorem do niedzieli :)

W trakcie ciężkiego tygodnia w pracy wieczorami chciałam się trochę zrelaksować i oglądałam filmy.
Ostatnio jakoś tak wychodzi, że w ręce a raczej oczy, wpadają mi filmy o związkach.
Kolejnym po 'Last night' jest 'Just Crazy'.
Nie będę go streszczać. Powiem tylko, że to smutne jak często piękna miłość przez pewne czynniki i czas się zmienia...

Czy tak zawsze musi być?



I znowu odkryłam kolejną fajną aktorkę. Przepiękna i utalentowana Felicity Jones.



Bardzo spodobał mi się jej styl ubierania w filmie.


Czy ta prosta suknia ślubna nie jest piękna? :)


Luźne bluzeczki, spódniczki, włosy spięte od niechcenia...


Ładne zdjęcia Londynu...



Scena finałowa... Eh... Obejrzyjcie sami...


Czyż nie jest piękna?